Zarabiasz na Instagramie, TikToku albo YouTube? Sprawdź, jak rozliczyć takie przychody
Jeszcze kilka lat temu publikowanie filmów na YouTube czy prowadzenie profilu na Instagramie było przede wszystkim hobby. Dziś dla wielu osób social media są dodatkowym, a czasem podstawowym źródłem dochodu.
Wynagrodzenie za współpracę reklamową, pieniądze wypłacane przez platformę, linki afiliacyjne, płatne subskrypcje czy produkty otrzymywane od marek mogą jednak wiązać się z obowiązkami podatkowymi.
Co ważne, nie trzeba zarabiać dziesiątek tysięcy złotych miesięcznie, aby zainteresować się podatkami. Obowiązek prawidłowego rozliczenia może pojawić się znacznie wcześniej.
Jak więc rozliczać zarobki z Instagrama, TikToka, YouTube’a i innych platform?
Co właściwie jest przychodem influencera lub twórcy internetowego?
Sposobów zarabiania w social mediach jest coraz więcej. Przychód może pochodzić między innymi z:
-płatnych współprac z markami,
-publikowania postów, rolek lub filmów reklamowych,
-wynagrodzenia wypłacanego przez YouTube, TikTok lub inną platformę,
-programów partnerskich i afiliacyjnych,
-prowizji od sprzedaży produktów,
-płatnych subskrypcji i dostępu do dodatkowych treści,
-sprzedaży własnych produktów lub usług,
-wystąpień i kampanii promocyjnych,
-otrzymywanych produktów w ramach współprac barterowych.
Sposób rozliczenia zależy jednak nie tyle od tego, na jakiej platformie zarabiasz, ile od charakteru współpracy, jej regularności, zawartej umowy oraz tego, czy prowadzisz działalność gospodarczą.
Dostałeś produkt zamiast pieniędzy? Barter też może mieć znaczenie podatkowe
Jednym z częstszych błędów początkujących twórców jest przekonanie, że skoro marka nie zapłaciła pieniędzmi, nie ma również podatku.
Wyobraź sobie, że firma przekazuje influencerowi telefon o wartości 4 000 zł. W zamian twórca publikuje film promujący urządzenie, a telefon zostaje jego własnością.
To nie jest po prostu „darmowy prezent”. Jeżeli przekazanie produktu jest elementem wynagrodzenia za wykonaną usługę reklamową, należy przeanalizować podatkowe skutki takiej współpracy. Przepisy podatkowe uwzględniają bowiem nie tylko otrzymane pieniądze, ale również wartość określonych świadczeń otrzymywanych w naturze.
Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy produkt zostaje jedynie wypożyczony twórcy na potrzeby nagrania, a następnie jest zwracany.
Dlatego przy współpracach barterowych szczególnie ważne jest ustalenie, co dokładnie otrzymuje influencer oraz jakie zobowiązanie wykonuje w zamian.
Czy influencer musi zakładać działalność gospodarczą?
Nie każda osoba, która zarobi pierwsze pieniądze w internecie, musi od razu zakładać firmę.
W niektórych przypadkach możliwe jest korzystanie z tzw. działalności nierejestrowanej.
W 2026 roku można ją prowadzić, jeżeli między innymi przychód należny z tej działalności nie przekracza w kwartale 10 813,50 zł, czyli 225% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Jednym z pozostałych warunków jest co do zasady niewykonywanie działalności gospodarczej w ciągu ostatnich 60 miesięcy.
Działalność nierejestrowana może więc być ciekawym rozwiązaniem dla osoby, która dopiero zaczyna zarabiać na swoich treściach i skala jej działalności jest niewielka.
Trzeba jednak pamiętać, że „nierejestrowana” nie oznacza „nieopodatkowana”.
Dochody z działalności nierejestrowanej należy rozliczyć w zeznaniu PIT-36. Można przy tym uwzględnić odpowiednio udokumentowane koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodu.
Jeżeli natomiast działalność twórcy jest regularna, zorganizowana i prowadzona w celach zarobkowych, a warunki działalności nierejestrowanej nie są spełnione, może być konieczne zarejestrowanie działalności gospodarczej.
A jeśli mam mniej niż 26 lat?
To szczególnie ważna kwestia dla młodych twórców.
Popularna ulga dla młodych, nazywana czasami „zerowym PIT-em”, nie oznacza, że każda osoba przed 26. rokiem życia może zarabiać bez podatku.
Zwolnienie obejmuje wskazane w przepisach rodzaje przychodów, między innymi z umowy o pracę oraz określonych umów zlecenia. Nie obejmuje natomiast przychodów z działalności gospodarczej.
Działalność nierejestrowana jest z kolei dla celów PIT kwalifikowana jako przychód z innych źródeł, a więc również nie należy automatycznie zakładać, że zarobki twórcy do 26. roku życia będą zwolnione z PIT tylko ze względu na jego wiek.
Przykład: 23-letnia osoba pracuje na umowę o pracę i jednocześnie prowadzi działalność gospodarczą jako twórca internetowy. Wynagrodzenie z etatu może korzystać z ulgi dla młodych przy spełnieniu ustawowych warunków, ale dochody z działalności gospodarczej nie są objęte tym zwolnieniem.
Założyłeś firmę – jaki podatek wybrać?
Jeżeli działalność w social mediach przeradza się w regularny biznes, jednym z najważniejszych tematów staje się wybór formy opodatkowania.
Przedsiębiorca może w zależności od spełnionych warunków rozważyć między innymi:
-skalę podatkową – podatek jest naliczany od dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty;
-podatek liniowy – zasadniczo 19% dochodu, niezależnie od jego wysokości;
-ryczałt od przychodów ewidencjonowanych – podatek jest liczony od przychodu, bez pomniejszania go o typowe koszty uzyskania przychodu.
W przypadku twórców internetowych szczególnej uwagi wymaga ryczałt. Nie warto automatycznie zakładać jednej stawki dla „influencera”. Wysokość stawki może zależeć od rzeczywistego rodzaju świadczonych usług i ich prawidłowej klasyfikacji.
Inaczej może wyglądać działalność osoby świadczącej przede wszystkim usługi reklamowe, inaczej twórcy sprzedającego własne produkty, a jeszcze inaczej osoby zajmującej się produkcją materiałów dla innych przedsiębiorców.
Czy influencer może wrzucić aparat, telefon albo komputer w koszty?
Jeżeli twórca rozlicza działalność na zasadach pozwalających uwzględniać koszty, może pomniejszać przychody o wydatki spełniające warunki uznania ich za koszty uzyskania przychodów.
W praktyce – w zależności od charakteru działalności – mogą to być przykładowo wydatki na:
-aparat fotograficzny lub kamerę,
-mikrofon i oświetlenie,
-komputer,
-programy do montażu filmów i obróbki zdjęć,
-usługi grafika lub montażysty,
-reklamę,
-studio fotograficzne,
-internet i telefon w zakresie związanym z działalnością,
-inne wyposażenie potrzebne do tworzenia treści.
Nie oznacza to jednak, że zakup każdego nowego telefonu czy wyjazd zagraniczny automatycznie stanie się kosztem podatkowym.
Wydatek powinien mieć odpowiedni związek z osiąganiem przychodów albo zachowaniem lub zabezpieczeniem ich źródła, a dodatkowo nie może znajdować się w katalogu wydatków wyłączonych z kosztów przez ustawę o PIT.
W działalności influencerów granica między wydatkiem prywatnym a firmowym bywa szczególnie cienka. Dlatego warto zadbać nie tylko o fakturę, ale również o możliwość wykazania związku danego zakupu z prowadzonym biznesem.
A co z VAT?
Podatek dochodowy to nie wszystko. W przypadku działalności wykonywanej przez twórcę może pojawić się również temat VAT.
Od 1 stycznia 2026 roku limit zwolnienia podmiotowego z VAT wynosi co do zasady 240 000 zł wartości sprzedaży rocznie. W przypadku rozpoczęcia działalności w trakcie roku limit ustala się proporcjonalnie. Istnieją również rodzaje działalności wyłączone z tego zwolnienia.
Sytuacja robi się bardziej interesująca, gdy twórca współpracuje z firmami zagranicznymi.
Pieniądze z Google, TikToka albo zagranicznej firmy – uważaj na VAT UE
Internet sprawia, że polski twórca może mieszkać w Warszawie, nagrywać filmy w Krakowie, a wynagrodzenie otrzymywać od firmy mającej siedzibę w innym państwie.
W takich przypadkach trzeba ustalić między innymi:
-kto formalnie jest kontrahentem,
-w jakim kraju posiada siedzibę,
-czy jest przedsiębiorcą,
-czego dokładnie dotyczy wynagrodzenie,
-gdzie zgodnie z przepisami znajduje się miejsce opodatkowania danej usługi.
W transakcjach B2B ogólna zasada VAT wskazuje, że miejscem świadczenia usługi jest kraj, w którym usługobiorca posiada siedzibę działalności gospodarczej. W przypadku usług świadczonych kontrahentom z innych państw UE może także powstać obowiązek rejestracji jako podatnik VAT UE i składania odpowiednich informacji podsumowujących. Dotyczy to również określonych sytuacji, gdy przedsiębiorca korzysta w Polsce ze zwolnienia z VAT.
Dlatego zagranicznych przelewów od platform nie warto traktować dokładnie tak samo jak zwykłej krajowej współpracy reklamowej.
5 błędów, które często popełniają początkujący twórcy
1. „Mam mniej niż 26 lat, więc podatki mnie nie dotyczą”.
Ulga dla młodych nie obejmuje każdego rodzaju przychodu.
2. „Dostałem produkt, a nie pieniądze, więc nie mam przychodu”.
Barter również może wywołać skutki podatkowe.
3. „Zarabiam mało, więc niczego nie muszę rozliczać”.
Możliwość prowadzenia działalności nierejestrowanej nie oznacza braku obowiązku rozliczenia PIT.
4. „Każdy zakup pokazany na Instagramie mogę wrzucić w koszty”.
Koszt musi mieć odpowiedni związek z działalnością i spełniać warunki podatkowe.
5. „Jeśli kontrahent jest zagraniczny, nie muszę się przejmować polskim VAT-em”.
Właśnie przy zagranicznych współpracach mogą pojawić się dodatkowe obowiązki, między innymi dotyczące VAT UE.
Zarabianie w social mediach to też biznes
Instagram, TikTok i YouTube dają możliwość rozpoczęcia działalności praktycznie bez kapitału. Podatkowo nie oznacza to jednak, że przychody osiągane w internecie znajdują się poza systemem podatkowym.
Im szybciej pojawiają się regularne współprace, umowy z markami, zagraniczne płatności czy wynagrodzenie w formie produktów, tym ważniejsze staje się prawidłowe ustalenie sposobu rozliczenia.
Dobra wiadomość jest taka, że odpowiednio wcześnie uporządkowane podatki pozwalają skupić się na tym, co dla twórcy najważniejsze – rozwijaniu własnej marki i zwiększaniu przychodów.
Zarabiasz na Instagramie, TikToku lub YouTube i nie wiesz, jak rozliczyć swoje przychody? W naszej kancelarii pomożemy przeanalizować sposób współpracy, dobrać odpowiednią formę rozliczeń oraz sprawdzić obowiązki związane z PIT i VAT – również w przypadku współprac z zagranicznymi platformami.
Artykuł ma charakter ogólny i informacyjny. Sposób rozliczenia zależy od konkretnego modelu współpracy i stanu faktycznego. Stan prawny: sierpień 2026 r.
