CFO za 5 tys. zł miesięcznie? Kiedy zewnętrzny dyrektor finansowy ma sens
Nie każda firma potrzebuje dyrektora finansowego na pełen etat. Ale wiele firm potrzebuje kogoś, kto zacznie patrzeć na finanse szerzej niż tylko przez pryzmat księgowości.
Właściciel firmy często zna swoje przychody, koszty i saldo na rachunku bankowym. Problem zaczyna się wtedy, gdy firma rośnie, pojawia się więcej pracowników, kredyty, inwestycje, kilka źródeł przychodów albo coraz bardziej skomplikowana struktura działalności.
Wtedy samo pytanie „ile zarobiliśmy?” przestaje wystarczać.
Pojawiają się znacznie ważniejsze pytania:
Czy możemy bezpiecznie zatrudnić kolejnych 10 osób?
Ile gotówki będziemy potrzebować za trzy miesiące?
Czy stać nas na kolejną inwestycję?
Dlaczego przychody rosną, ale pieniędzy na koncie nie przybywa?
Którzy klienci lub produkty naprawdę zarabiają?
Czy warto finansować inwestycję kredytem?
Ile firma będzie warta za kilka lat?
Czy obecny model biznesowy jest rzeczywiście rentowny?
I właśnie tutaj może pojawić się zewnętrzny CFO.
CFO nie jest „droższą księgowością”
To pierwsza rzecz, którą warto wyjaśnić.
Księgowość odpowiada przede wszystkim za prawidłowe ujęcie przeszłych zdarzeń gospodarczych i realizację obowiązków wynikających z przepisów.
CFO patrzy przede wszystkim na to, co te liczby oznaczają dla przyszłości firmy.
Księgowość może powiedzieć:
„W ubiegłym miesiącu firma osiągnęła 400 tys. zł przychodu i 70 tys. zł zysku.”
CFO powinien pójść krok dalej:
„Dlaczego marża spadła z 22% do 17%, które produkty odpowiadają za ten spadek i co się stanie z płynnością, jeśli utrzymamy obecne tempo wzrostu?”
To zupełnie inny sposób patrzenia na finanse.
Ile kosztuje CFO?
Zatrudnienie doświadczonego dyrektora finansowego na pełen etat może być dla mniejszej lub średniej firmy dużym kosztem.
Jednocześnie nie każda firma potrzebuje CFO przez osiem godzin dziennie.
Czasami wystarczy kilka lub kilkanaście godzin pracy miesięcznie — pod warunkiem że są to godziny poświęcone na właściwe rzeczy.
Dlatego coraz większego sensu nabiera model fractional CFO, czyli zewnętrznego dyrektora finansowego pracującego dla firmy w określonym wymiarze.
Przykładowo firma może korzystać ze wsparcia CFO za kilka tysięcy złotych miesięcznie zamiast tworzyć pełnoetatowe stanowisko.
Kluczowe pytanie nie brzmi jednak:
„Czy CFO kosztuje 5 tys. zł miesięcznie?”
Tylko:
„Czy dzięki CFO firma może podejmować decyzje, które przyniosą więcej niż koszt jego pracy?”
Kiedy zewnętrzny CFO zaczyna mieć sens?
1. Firma szybko rośnie
Paradoksalnie szybki wzrost może być większym problemem finansowym niż brak wzrostu.
Więcej sprzedaży oznacza często większe zapotrzebowanie na kapitał obrotowy.
Firma musi wcześniej zapłacić pracownikom, dostawcom czy podwykonawcom, podczas gdy klient zapłaci dopiero za 30, 60 albo 90 dni.
Można więc mieć świetną sprzedaż i jednocześnie problemy z płynnością.
CFO może pomóc odpowiedzieć na pytanie:
„Ile pieniędzy potrzebujemy, żeby bezpiecznie sfinansować dalszy wzrost?”
2. Właściciel podejmuje decyzje „na wyczucie”
„Wydaje mi się, że możemy sobie na to pozwolić.”
„Ten klient chyba jest rentowny.”
„Zatrudnijmy jeszcze dwie osoby.”
„Kupmy maszynę, bo będzie potrzebna.”
W pewnym momencie takie decyzje zaczynają być zbyt kosztowne.
Rolą CFO jest zamiana intuicji na liczby i scenariusze.
Nie chodzi o to, żeby każdą decyzję komplikować arkuszem kalkulacyjnym.
Chodzi o to, żeby właściciel wiedział, jakie będą finansowe konsekwencje decyzji, zanim ją podejmie.
3. Nie wiadomo, na czym firma naprawdę zarabia
Firma może mieć kilku klientów, kilkanaście produktów albo kilka różnych usług.
Przychód może wyglądać świetnie, ale po uwzględnieniu kosztów bezpośrednich, pracy, marketingu, finansowania i innych wydatków okazuje się, że część działalności generuje znacznie niższą marżę niż pozostała.
CFO może zbudować model rentowności:
klient → produkt/usługa → marża → koszty → wynik.
Dopiero wtedy właściciel zaczyna widzieć, gdzie naprawdę powstaje wartość.
4. Firma planuje kredyt lub inwestycję
Bank patrzy na historię i zdolność finansową.
Właściciel powinien natomiast patrzeć również na przyszłość.
Przed zaciągnięciem finansowania warto policzyć kilka scenariuszy:
co jeśli sprzedaż wzrośnie o 20%?
co jeśli spadnie o 15%?
co jeśli koszty pracowników wzrosną?
co jeśli klient odpowiadający za 25% przychodów odejdzie?
czy firma nadal będzie w stanie obsługiwać zadłużenie?
CFO może przygotować taki model i pomóc zarządowi podjąć decyzję na podstawie danych.
5. Właściciel zaczyna być „wąskim gardłem”
To jeden z najważniejszych sygnałów.
Jeżeli każda większa decyzja finansowa wymaga zaangażowania właściciela, a właściciel nie ma czasu analizować danych, firma zaczyna działać coraz bardziej reaktywnie.
Zewnętrzny CFO może przejąć część tego obszaru.
Nie po to, żeby zastępować właściciela.
Po to, żeby właściciel mógł podejmować decyzje szybciej i z większą pewnością.
CFO za 5 tys. zł czy CFO za 30 tys. zł?
Cena sama w sobie niewiele mówi.
Firma osiągająca 2 mln zł przychodu rocznie będzie potrzebowała innego zakresu wsparcia niż przedsiębiorstwo generujące 50 mln zł.
Dlatego ważniejsze od pytania:
„Ile kosztuje CFO?”
jest pytanie:
„Jakiego problemu finansowego CFO ma pomóc nam rozwiązać?”
Jeżeli firma potrzebuje jedynie miesięcznego raportu zarządczego, zakres pracy będzie niewielki.
Jeżeli potrzebuje budżetowania, forecastingu, zarządzania płynnością, przygotowania do finansowania bankowego, analizy rentowności i wsparcia zarządu w decyzjach inwestycyjnych — zakres będzie zdecydowanie większy.
Kiedy CFO prawdopodobnie nie jest jeszcze potrzebny?
Nie każda firma potrzebuje takiej usługi.
Jeżeli przedsiębiorstwo jest niewielkie, ma prosty model biznesowy, stabilną sprzedaż, niewiele kosztów i właściciel doskonale kontroluje sytuację finansową, dodatkowa funkcja CFO może być na tym etapie niepotrzebnym kosztem.
Warto też pamiętać, że CFO nie naprawi złego modelu biznesowego samą analizą Excela.
Jego zadaniem jest przede wszystkim dostarczenie właścicielowi informacji, narzędzi i perspektywy potrzebnych do podejmowania lepszych decyzji.
Prosty test: czy Twoja firma potrzebuje CFO?
Jeżeli na kilka z poniższych pytań odpowiadasz „tak”, warto przynajmniej rozważyć takie wsparcie:
☐ Nie wiem dokładnie, które produkty lub klienci są najbardziej rentowni.
☐ Przychody rosną, ale mam wrażenie, że gotówki ciągle brakuje.
☐ Nie mam wiarygodnej prognozy przepływów pieniężnych na najbliższe miesiące.
☐ Większe decyzje inwestycyjne podejmuję głównie na podstawie intuicji.
☐ Nie wiem, ile firma może bezpiecznie pożyczyć.
☐ Bank oczekuje ode mnie bardziej szczegółowych danych finansowych.
☐ Firma szybko rośnie i coraz trudniej kontrolować finanse.
☐ Nie mam osoby, która patrzy na finanse firmy z perspektywy zarządczej.
☐ Zastanawiam się nad inwestorem, sprzedażą firmy albo sukcesją.
☐ Coraz więcej czasu poświęcam na pilnowanie finansów zamiast na rozwój biznesu.
Najważniejsze pytanie
Zewnętrzny CFO nie powinien być kolejnym kosztem administracyjnym.
Powinien być narzędziem do podejmowania lepszych decyzji biznesowych.
Jeżeli dzięki jego pracy firma wcześniej zauważy problem z płynnością, zrezygnuje z nierentownego projektu, lepiej wynegocjuje finansowanie albo podejmie właściwą decyzję inwestycyjną, koszt takiego wsparcia może być niewielki w porównaniu z wartością, którą wnosi.
Dlatego CFO za 5 tys. zł miesięcznie może mieć sens.
Ale tylko wtedy, gdy nie kupujemy kolejnego raportu, lecz lepszą kontrolę nad finansami i przyszłością firmy.
